
Pierwsza część wywiadu zakończyła się omawianiem roli Anny Torv i jej ostatnich zadań aktorskich w serialu...
IGN: Gdy zdecydowaliście, że Olivia zostanie opanowana przez Williama Bella, powiedzieliście Annie "Chcemy, byś zagrała jak Leonard Nimoy" czy nie mieliście takich wymagań?
Jeff Pinkner: Przedstawiliśmy jej pomysł, który po chwili milczenia skomentowała "Dobrze, więc o czym myślicie? Chcecie podłożyć mi jego głos?" Odpowiedzieliśmy, że nie. Naszym celem jest przede wszystkim utrzymanie wszystkiego w serialu jak najbardziej prawdziwym, zarówno pod względem sprzętu, wystroju wnętrz czy rekwizytów. Dotyczy to także gry aktorskiej. Powiedzieliśmy jej więc, że "On jest w Tobie, ale to tylko jego świadomość w Twoim ciele." Zrozumiała o co chodzi i przygotowała się po swojemu. Mamy szczęście, bowiem cała nasza obsada przyjaźni się ze sobą i oddaje się w całości rolom. John Noble spędził cały dzień na dopracowaniu relacji z Anną, gdyż jak wiadomo Walter i William byli przyjaciółmi. Pracowali więc nad tym razem i przedstawili to nam w najdrobniejszych szczegółach. Rezultaty są zdumiewające. Warto też powiedzieć, że najbardziej zachwyciło to samego Leonarda Nimoya! Z wszystkich nas to on był nabardziej dumny i zaskoczony.
IGN: Spodobał nam się sposób, w jaki wyraził to na Twitterze: "Planowany powrót Williama Bella do Fringe."
Jeff Pinkner: A tak przy okazji, będzie tego więcej!
IGN: W końcówce "Bloodline" dowiadujemy się, że to Walternate stał za porwaniem Fauxlivii. Zrobił to by jej pomóc i ocalić ją i dziecko. Jednak ucieczka AltDunham spowodowała, że nie znamy do końca jego intencji.
J.H. Wyman: Jej choroba niosła ze sobą spore ryzyko, a on nie mógł być całkowicie pewny. Działania Walternate są w pewnym sensie porównywalne do wypuszczenia na rynek niesprawdzonego lekarstwa. Jeśli tego nie zrobi, a ona i jej dziecko nie przeżyją, to wszystko będzie stracone. Fauxlivia zaś miała świadomość, że po potwierdzeniu choroby musiałaby przerwać ciążę. Pozostało mu więc, tylko powiedzieć "Miejmy nadzieję, że przeżyje. A dziecko się urodzi."
Jeff Pinkner: Potrzebował krwi dziecka. To był jego cel.
J.H. Wyman: Właśnie. Postanowił więc, że "Zrobimy co w naszej mocy. Mam teorię, dzięki której nasza ingerencja pozwoli jej urodzić. Jeśli mam rację, uratujemy oboje. Jeśli nie, zdobędziemy dziecko." Myślę, że był przygotowany na poświęcenie, byle tylko zdobyć dziecko.
Jeff Pinkner: Walternate mówi szczerze, żeby nie eksperymentować na dzieciach. Jego moralność różni się jednak w odniesieniu do dorosłych! IGN: Z jednej strony pomyślałem, że ciekawie byłoby, gdyby Fauxlivia zmarła przy porodzie. Z drugiej strony wszyscy chcemy kolejnej konfrontacji dwóch Olivii.
Jeff Pinkner: Za wcześnie, by ją uśmiercać, prawda?
IGN: (Śmiech) Racja! Może więc doczekamy się konfrontacji?
Jeff Pinkner: Tak.
J.H. Wyman: Na razie jesteśmy na etapie powiększania obsady, a nie jej zmniejszania. Jest jeszcze dużo do powiedzenia.
IGN: Co możecie powiedzieć o ostatnich czterech odcinkach trzeciego sezonu?
Jeff Pinkner: Początkowa historia zamiany Olivii i Fauxlivii zatoczy pełne koło. Cały sezon był zaplanowany jako pewnego rodzaju rozdział. Na koniec tego sezonu chcemy jeszcze raz spojrzeć na wszystkie wydarzenia z innej perspektywy.
IGN: Odważną decyzją było wielokrotne pokazywanie drugiego wszechświata. W tych odcinkach nie mógł wystąpić jeden z głównych bohaterów, Joshua Jackson. Było to dla Was jakimś problemem, czy po prostu zadecydowaliście, że w tym kierunku chcecie zmierzać?
J.H. Wyman: Gdy zastanawiamy się nad sposobem opowiedzenia historii, musimy wziąć pod uwagę wiele czynników. Czy robić odcinki po połowie tam i tu? Czy jeden ma być w niebieskim świecie, a inny w czerwonym? Decyzja właściwie zapadła gdyż zaintrygował nas odcinek "Over There." Pomyśleliśmy, że możemy zbudować drugą historię, umieszczając po drugiej stronie jednego z bohaterów. Trochę to ryzykowne, ale udało się. Wszystkim to się spodobało. Tutaj należą się też ukłony w kierunku Warner Bros. i FOXa. Powiedzieliśmy im "Wiecie co? Zrobimy odcinki, w których nie wystąpi jedna z gwiazd serialu! A reszta obsady zagra role innych osób." Stworzyliśmy jakby dwa seriale w jednym. Cieszymy się, że nam na to pozwolili. Doskonale bawimy się przy pisaniu tych odcinków.
IGN: Wiele przyjemości sprawia mi wracanie do minionych wydarzeń. Jak np. w odcinku o bursztynie w "naszym" świecie, który nawiązywał do sprawy z początku serialu. Sprawia Wam przyjemność takie łączenie elementów? Jeff Pinkner: O tak. Celowo umieszczamy pewne motywy i wiemy jak je później wykorzystać. Czasami wiemy, że chemy je wykorzystać, ale nie jesteśmy pewni jak i kiedy. To elementy budowania całego świata serialu. Pozwalają one na poczucie bycia jego częścią.
J.H. Wyman: Wierzymy w naszych fanów i ich lojalność, która pozwala im cieszyć się takimi motywami. Fabuła serialu się pogłębia. Dzięki temu wszyscy mówią "Wow, widzę tu wzór, którego wcześniej nie dostrzegałem." Jeff wspomniał o serialu w formie rozdziałów, a to ich część. Konsekwentnie pod koniec każdego sezonu zaczynamy kolejny rozdział. Następnie go rozwijamy, więc przed kolejnym sezonem powiesz "Nie spodziewałem się tego, ale teraz to mi się podoba." To pewna forma zmian i stałego rozwoju. Wiele z wcześniejszych elementów jest teraz wykorzystywanych. A kolejne pojawią się w następnym sezonie. Cały czas staramy się rozwijać.
IGN: Rozpoczęliście prace nad finałem sezonu. Czy to, że dostaliście kolejny sezon wpłynęło na zmianę scenariusza i przyszłych wydarzeń?
Jeff Pinkner: Nie zmieniliśmy ani słowa. Szczerze mówiąc, napisaliśmy ten odcinek zakładając, że będzie kolejny sezon. Nawet przez chwilę nie rozważaliśmy możliwości zakończenia serialu. Dzięki temu nie musieliśmy nic zmieniać!
IGN: Przy każdym serialu z tak rozbudowaną mitologią, wśród fanów panuje obawa, że nagłe zakończenie emisji może odbić się na jakości zamknięcia wątków serialu. Macie przed sobą czwarty sezon i duże wsparcie ze strony Warner Bros. i FOXa. Nic jednak nie trwa wiecznie. Czy myślicie, że gdy nadejdzie koniec, dostaniecie wcześniej ostrzeżenie, by wszystko odpowiednio zakończyć?
Jeff Pinkner: Mamy taką nadzieję. Wszyscy wiedzą, że aby zakończyć wątki zgodnie z planem potrzeba całkiem sporo czasu. Robimy więc wszystko, by opowiedzieć historię do końca tak, jak tego chcemy.
źródło: http://uk.tv.ign.com/articles/115/1158208p1.html
tłumaczenie: Rainfall
Ta strona nie jest w żaden sposób powiązana ze stacją FOX. This fansite is NOT in any way, shape, or form affiliated with FOX.