
Leonard Nimoy udzielił kolejnego wywiadu, tym razem NPR. Dodaje kilka ciekawych informacji na temat swojej roli i wyjaśnia dlaczego tak rzadko gości na naszych ekranach. Porusza również kwestię rady, którą William Bell przekazał Olivii i którą ona zapomniała, zresztą przeczytajcie sami pod więcej.
Leonard Nimoy chyba już na zawsze będzie kojarzony z jedną z najsłynniejszych ról w dziejach science fiction, ale jego odejście od "Star Trek'a" nie zakończyło grania nowych interesujący postaci. Tak jak tajemniczego naukowca dr.Williama Bella w serialu telewizyjnym J.J Abramsa Fringe, Nimoy okazuje się bardzo dobry, wytrawni aktorzy są zawsze gotowi zatopić zęby w tak interesujących rolach jak ta.
"Ja to lubię"- powiedział Nimoy dla NPR- " To intryguje, skłania do refleksji. To dobra praca. Scenariusze są interesujące i wielowątkowe. Dr Bell jest połączeniem najbogatszego człowieka na świecie i takiego typu naukowca jak Timothy Leary. Nie jesteśmy całkiem pewni co do jego zamiarów, ale wydaje się być szczery."
"Czy jego ostrzeżenia dotyczące drugiej rzeczywistości są prawdziwe? Czas pokaże czy naprawdę daje dobrą radę czy się myli."- dodaje Nimoy.
Bell pojawił się na krótko w poprzedniej serii, nie dając Nimoyowi dużo czasu by rozwinąć swoją postać, chociaż aktor woli by Bell był nieuchwytny dzięki czemu udaje mu się zwiększyć napięcie wokół postaci.
"Staram się by pozostał tajemniczy, tak by był oczekiwany w przyszłości"- mówi Nimoy.
Aktor wyjaśnił NPR, że zgodził się na kilka odcinków Fringe'a - " Na razie zrobiłem zaledwie dwa" - mówi- "I pomyśleć że jak zrobię jeszcze jeden więcej to będziecie mogli powiedzieć "no cóż zdarza się".
Ta strona nie jest w żaden sposób powiązana ze stacją FOX. This fansite is NOT in any way, shape, or form affiliated with FOX.